Monthly archives: Styczeń 2008

Sprawy.

Dawno nic nie pisałem, ale miałem naprawdę sporo roboty. Cały styczeń upłynął mi na tworzeniu oprawy dzwiękowej dla Żywca (swoją drogą, z utworków jestem bardzo zadowolony) a także poprawianiu Senności, która bije absolutny rekord jeśli chodzi o czas powstawania… ten kawałek pisałem ok. 5 miesięcy, było z 5 wersji, mnóstwo różnych pomysłow, trochę nieporozumień etc. Utwór mniej więcej  od początku grudnia jest już gotowy w formie, tak więc w wolnych chwilach zajmowałem się dopieszczaniem poszczególnych partii (m.in. chóru; tak, tak, to będzie mój pierwszy utwór ze śpiewaną partią chóru - postaram się wkrótce zamieścić tutaj tekst) oraz orkiestracji. Niestety praca chwilowo stoi w miejscu, bo już od ponad miesiąca czekam na nowe sample (Platinium XP Pro, nareszcie !); podobno mają przyjść lada dzień… bądź co bądź, utwór ma być gotowy na początku lutego. Aha, na luty szykuje mi się jeszcze jedno, bardzo poważne sound designerskie zlecenie, więc jestem człowiekiem zapracowanym, ale szczęśliwym.

Jeśli chodzi o muzyczne nowości, ostatnio nie mogę się opędzić od Barrego, którego słucham praktycznie non-stop. Wspaniały kompozytor, trochę żałuję, że odkryłem go tak późno… Zulu Theme jest na chwilę obecną moim osobistym faworytem – bardzo prosty pomysł a znakomity rezultat. W ogóle zastanawiające jest, jak wyraźne piętno w tym przypadku na swojej muzyce pozostawia kompozytor. Nie da się pomylić utworów napisanych przez Barrego z nikim innym… Aha, wziąłem się również za Mahlera, którego do tej pory znałem jedynie z VIII Symfonii (przyznam szczerze, średnio mi się podobała) - po wizycie w filharmonii na  VI Symfonii (dyrygował J. Semkow), która była dla mnie szalenie miłym zaskoczeniem zacząłem kolejno zapoznawać się z dziełami tego kompozytora… póki co, idzie nieźle.